Kobiecość w każdej z Nas

      W każdej kulturze, czy religii rola kobiety w społeczeństwie jest spostrzegana odmiennie od roli mężczyzny. Kobieta w większości przypadków postrzegana jest jako istota słabsza i zależna od mężczyzny. W wielu kulturach kobieta zawsze należała do mężczyzny – najpierw do ojca, a później do męża. Przez stulecia kobieta i jej twórcza moc jednoczenia i przygarniana ku sobie, czy troska o najbliższych, była postrzegana jako słabość, czy jako cecha dająca możliwość do jej zdominowania oraz „posiadania”. Kobieta, jako że z natury jest delikatniejsza i drobniejsza w budowie ciała od mężczyzny, stała zawsze w cieniu w obliczu siły jego mięśni. To mężczyzna fizycznie bronił terytorium przed najeźdźcami z zewnątrz i dostarczał pokarm w postaci mięsa zdobytego podczas polowań. Kobieta odpowiedzialna była za opiekę nad potomstwem, przygotowaniem posiłków i zadbanie o „wygody” życia.

      I tak w pewien instynktowny sposób kobieta i mężczyzna uzupełniają się, jeżeli ich energie są w równowadze. Problem pojawia się, gdy jedna ze stron nadmiernie wykorzystuje, zarządza, czy zawłaszcza sobie drugą. Rodzi to poczucie krzywdy, niemoc w samostanowieniu czy budzi poczucie niższości. O tym, że istnieją podstawowe energie opisujące kobietę i mężczyznę nie raz pewnie słyszałyście. Najczęściej taki podział występuje w kulturze Wschodu. Pod symboliczną postacią Yin i Yang, próbuje się wyjaśnić odmienne natury kobiety i mężczyzny.  Yin przypisuje się cechy męskie takie jak siła, aktywność i pęd ku zdobywaniu. Yang to to, co kobiece, czyli ciepło, miłość, umiejętność „oddania się” potomstwu i rodzinie. Ten wpis jednak nie jest o tym, czym są owe energie. Wiele informacji na ten temat dostępnych jest w sieci i w książkach, powstałych o tej tematyce. W tym wpisie chce się skupić na tym co mi wydaje się najbliższe sercu myśląc o Kobiecości i jej wpływie na moje życie.

      Czym więc jest ta nasza Kobiecość? Pisząc o Kobiecości, mam na myśli takie cechy jak ufność, miłość, troska, chęć oddania się sprawie, czy umiejętność postawienia siebie w cieniu potrzeb własnych dzieci. Wymienione cechy to tylko ogólny zarys tego, co zauważam w sobie jako Kobieta.  Przypisując je istocie kobiety, nie odbieram tym samym prawa mężczyznom do tego, by też umieli się z nimi utożsamić. Chodzi tu wyłącznie o uchwycenie tych cech w codziennym życiu statystycznej kobiety.

      Bardzo często większość kobiet tłumi w sobie lęk przed własną Kobiecością. Systemy społeczne w prymitywny sposób usankcjonowały wyższość cech męskich nad kobiecymi. Represje związane z byciem kobietą odcisnęły się i niestety utrwaliły w kobiecej formie. Lęk przed ukazaniem siebie jako kobieta mądra, aktywna, czuła i troskliwa burzy równowagę wewnętrzną, a to z kolei wyzwala negatywne emocje i myśli, które negatywnie wpływają na ogólny stan naszego zdrowia.

      Dziś żyjemy w czasach, gdzie kobiety stawiają siebie na równi z mężczyznami. Wymagają od siebie by być jak mężczyzna, zdobywać to co mężczyzna i w taki sposób jak mężczyzna. Przez lata kobiety były poniewierane i traktowane jako te „drugie”, które nie mogły stanowić same o sobie. Cechy którymi charakteryzuje się kobiecość były nadmiernie wykorzystywane i eksploatowane, gdzie w zamian kobieta często nie otrzymywała nic. Stąd zrodziło się pragnienie, by mieć takie same prawa do życia jak mężczyzna. I tu pojawił się problem, bo jeśli kobieta będzie próbować być taka jak mężczyzna, najczęściej będzie wypierać w sobie to co Kobiece. Wypieranie z czasem zamanifestuje się w świecie materialnym, najczęściej w postaci choroby. Ciało będzie próbować dać nam znać, że już dłużej tak nie może trwać. Całe Jestestwo kobiety uciemiężone i pokaleczone latami tyrani męskiego pierwiastka, będzie próbowało się uwolnić z jarzma ego. Stojąc w kontrze z tym co kobiece narażamy siebie i własne potomstwo na to, że przekażemy niewspierające życie wzorce, które najprawdopodobniej doprowadzą do problemów zdrowotnych.

      Wyjściem z tego błędnego koła jest umiejętność bycia w równowadze z własną naturą. Harmonia i równowaga kobiecego istnienia ma kluczowy wpływ na to jak spędzimy nasze życie i na to co przekażemy swoim córkom. Pielęgnowanie w sobie kobiecego pierwiastka, pozbycie się lęków i uprzedzeń do własnej Kobiecości, nie tylko wspomoże poczucie własnej wartości, ale i uwolni od ryzyka choroby. Kobieca energia, która miłuje świat i życie wokół, delikatnie umiłuje i Ciebie, pozwól jej tylko rozwinąć swój Kwiat. Zacznij kochać siebie, miłością czystą i bezinteresowną. Pozwól sobie być taką jaka jesteś, nie rugając się za to czego nie masz lub nie osiągnęłaś. Pozwól dostrzec w sobie to co wymaga zmiany i zaakceptuj to w sobie. To jest początek Twojej Wielkiej Drogi.

      Kobieca energia jest ciepła i promienna. Ma moc uzupełnienia w mężczyźnie wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa i namiastki „domu”. Chcąc się dzielić sobą z mężczyzną, który docenia i szanuje to czym jest Kobiecość, stajemy się spełnione w tym aspekcie życia. W całym tym podziale płci, chodzi o to, by mężczyzna nie był ponad kobietą i na odwrót –by kobieta nie była ponad mężczyzną. W głębszym rozumieniu nie ma tu mowy o jakimkolwiek podziale, w całości Kobieta i Mężczyzna stanowi jedność. Równowaga i wzajemne wypełnienie się stanowi o istocie życia.

      Każda kobieta ma prawo być spełniona i szczęśliwa. Każda z nas ma prawo do bycia Kobietą. Najważniejsze jednak, byśmy my same dały sobie prawo do BYCIA w pełni i akceptacji, w równowadze i harmonii.

      Temat Kobiecości jest jak temat rzeka. Można o nim mówić i pisać w nieskończoność. Ten teks jest wstępem do serii następnych artykułów związanych z tematyką Kobiecości. W tym miejscu zachęcam Cię do pozostawienia komentarza na temat tego wpisu. Jeśli masz jakieś pytania śmiało pisz również w komentarzu lub bezpośrednio na e mail Monika@BeOPEN.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.