Kotwice Emocjonalne czyli o wyuczonych zachowaniach na autopilocie

     Pewnie każda z Nas potrafi rozpoznać w swoim zachowaniu działania, które podejmujemy zawsze tak samo. Może to być sposób rozmawiania z dziećmi, czy nasze podejście do płacenia rachunków.

Są to czynności, o których nie myślimy za wiele, a które po prostu się dzieją. To tak, jakby ktoś nas zaprogramował od wewnątrz i włączył funkcję „autopilota”.

      Nie wiem czy wiesz, ale większość naszych relacji z osobami które nas otaczają, również działają w oparciu o ten system. Jeszcze jako dziecko obserwując świat i ucząc się „go” od rodziców czy innych bliskich,  nauczyłyśmy się stosować pewne rozwiązania do poszczególnych sytuacji i przyjęłyśmy je jako jedyne i najlepsze. Musimy jednak zdać sobie sprawę, że większość z naszych rozwiązań nie zawsze jest tym, co można zrobić dla siebie najlepiej, a jednak w trakcie podejmowania działania zrobiłyśmy tak a nie inaczej. W wielu sferach naszego życia używamy właśnie wewnętrznego oprogramowania i nie zastanawiając się nad jego poprawnością, włączamy je i „rozwiązujemy” problemy dnia codziennego.

     W tym artykule chcę skupić się na kotwicach emocjonalnych. Są to momenty, gdy pod wpływem podobnych wydarzeń z przeszłości i emocji z nimi związanych podejmujemy bliźniacze decyzje do tych z przeszłości. Dla przykładu, jeśli np. jako dziecko nie umiałaś przeciwstawić się rówieśnikom, bojąc się odtrącenia w grupie, to i w życiu dorosłym również najprawdopodobniej tego nie robisz. I chociaż teraz sytuacje są z logicznego punktu widzenia inne niż te z przeszłości, to w gruncie rzeczy posiadają ten sam wydźwięk dla Ciebie. Gdy ktoś kogo lubisz czegoś od Ciebie chce, (np. kolejny raz popilnować dziecka w czwartek wieczorem), a Ty niechętnie chcesz to zrobić, może pojawić się wewnętrzna obawa przed odtrąceniem. Często w takich przypadkach ulega się prośbie i robi się coś na co nie ma się czasu albo ochoty.

      Kotwicami emocjonalnymi mogą być również przyjemne dla nas wydarzenia. Ja tak mam np. z zapachem obieranych mandarynek albo pomarańczy. Niekoniecznie lubię ich smak, często są dla mnie zbyt kwaśne, ale pamiętam radosne emocje z czasów mojego dzieciństwa, jakie ożywają we mnie zawsze w momencie, gdy je obieram. I w taki oto sposób, dawne i odległe wspomnienie z dzieciństwa steruje mną w trakcie zakupów sklepowych. Na szczęście nie jest to nic, co w negatywny sposób wpływa na moje zdrowie.

     A co z tymi zachowaniami, które wprost rujnują nam życie? Niestałe i burzliwe relacje partnerskie, uzależnienia od alkoholu czy jedzenia? Gdzieś w przeszłości nauczyłyśmy się, że to zachowanie dało nam chwilę iluzorycznej ulgi od problemów i złego samopoczucia, czy też samotności. Może miałyśmy taki wzorzec w domu? Przyjrzyj się przez moment swoim zachowaniom w trakcie zwykłego dnia. Jak rozmawiasz z partnerem? Dlaczego masz ochotę na lampkę wina? Dlaczego kupiłaś sobie kawałek ciasta, chociaż wiesz, że nie będzie to dla Ciebie korzystne? Najprawdopodobniej poszukujesz ukojenia po całym dniu spędzonym w chaosie pracy i przy uciążliwych obowiązkach domowych. Chcesz szybko się zrelaksować, „wyłączyć” i nie myśleć o konsekwencjach własnego trybu życia i jego wyborach. Działania te przynoszą wyłącznie krótkotrwałą ulgę. Trwają co najwyżej jeden wieczór, rano znów stajemy twarzą w twarz z szarą rzeczywistością, a wieczorem ponownie szukamy „rozluźniacza”.

     Jednakże idąc tą drogą nie odnajdziesz prawdziwego ukojenia duszy, ciszy umysłu i bliskości z samą sobą. Te rozwiązania „instant” to pułapka i zapędzanie się w kozi róg. Prowadzą jedynie do natychmiastowej gratyfikacji w postaci „zamiecenia pod dywan” niechcianych, przykrych emocji. Energia tych emocji nie może zostać uwolniona i odpuszczona, więc osadza się i kumuluje w naszym wnętrzu.

Powoduje to po pierwsze utrwalenie negatywnego wzorca postępowania czyli właśnie do powstania kotwicy emocjonalnej. Po drugie dewastuje nasze zdrowie doprowadzając do pojawienia się różnych chorób w naszym ciele.

     Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z chęcią podjęcia niekorzystnego działania jest „wskoczenie” w dobre wspomnienia. W chwilach słabości przypomnij sobie coś dobrego, zaparz herbatę, której smak i zapach przyniosą Ci dobre wspomnienie. Włącz ulubiona piosenkę, spryskaj się ulubionymi perfumami. Zrób coś naprawdę dobrego dla siebie, ale przede wszystkim KOCHAJ SIEBIE. Nie wyrzucaj sobie, że popełniasz błędy, bo każdy je robi. Ważne jest byś zrozumiała istotę uwalniania niekorzystnych emocji, które są fundamentem Twoich negatywnych kotwic emocjonalnych.

     Wznieć w sobie płomień miłości i współczucia dla własnej Istoty. Czuj wdzięczność za możliwość odczuwania przyjemnych wspomnień pobudzonych jakąś czynnością. Miłość, radość, współczucie i wdzięczność niech wypełnią Twój dzień. To wszystko masz w sobie i możesz sobie to ofiarować. Tego Ci właśnie życzę z całego serca.

     Jeśli podobał Ci się ten artykuł zostaw swój komentarz na dole, będę Ci za to bardzo wdzięczna. Jeżeli masz jakieś pytania lub sugestie co do tematów które powinnam poruszyć w kolejnych artykułach, również pisz śmiało w komentarzu albo bezpośrednio na mój adres mailowy Monika@beOPEN.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.