Spokój ducha, czyli słów kilka o poczuciu wdzięczności

     Pogoda za oknem nie rozpieszcza nas tej zimy. Szare, krótkie dni mogą przygniatać Cię do ziemi, jakby na siłę próbując zatrzymać – wprowadzając w stan apatii i ogólnego czarnowidzenia. Czując ciągłe zmęczenie, niedosyt wolnego czasu i ogólne wyczerpanie, często możesz czuć się po prostu źle i nie mieć ochoty rozpoczynać kolejnego, wyczerpującego dnia.

     Myślami błądzisz gdzieś daleko w iluzorycznej przyszłości, że kiedyś nadejdzie taki dzień, gdzie w końcu odpoczniesz i stanie się wszystko to o czym marzysz dzisiaj. Zdarza się, że z dnia na dzień „przewlekasz” siebie i swój bagaż dnia codziennego, tak naprawdę tkwiąc w tym samym. Poczucie szczęścia i spełnienia majaczy gdzieś daleko w tle, jako blade wspomnienie tego, co było. Iluzoryczny, wyczekiwany czas nie przyjdzie nigdy, jeśli już teraz nie zaczniesz działać.

     Nie dostrzegając piękna dnia codziennego gubimy swój czas, gubimy siebie i swoja Istotę. Uciekamy „w półśrodki” do szczęścia, otaczając się nowymi przedmiotami, licząc na coś co jest jedynie ułudą prawdziwego szczęścia i spełnienia. Bo prawdziwe szczęście i spełnienie jest w Tobie, w Twoim sercu. Nie potrzebujesz nic z zewnątrz, by dotknąć i poczuć pełnię siebie.

     Wdzięczność jest jednym z etapów prowadzących do poczucia szczęścia i radości w życiu. Wdzięczność niesie ze sobą spokój ducha, uwalnia ciepło i radość z serca, dodając blasku wszystkiemu co Cię spotyka w ciągu dnia. Poczucie wdzięczności buduje szlak do harmonii i równowagi w ciele i duchu, dlatego tak ważne jest to, byś nauczyła się odczuwać wdzięczność każdego dnia. Jeśli nauczysz się odczuwać wdzięczność prawdziwie, z serca, to zaufaj mi – całe Twoje życie zmieni swój kształt. Szare dni przestaną być brudnymi, mokrymi dniami, a staną się pięknym spektaklem odgrywanym za oknem przez Naturę. Dzięki poczuciu wdzięczności Spokój Ducha wleje się w Ciebie wypełniając każdą komórkę Twojego ciała. Gdy już wypełnisz się tym spokojem wdzięczności, całe Twoje Życie będące w Tobie, będzie się manifestować na zewnątrz w postaci przyjemnych i korzystnych wydarzeń.

     Jak wzniecić w sobie poczucie wdzięczności, gdy zdaje się, że nic się nie chce i nic nie cieszy…? Usiądź w spokoju i wypowiedz do siebie 10 razy słowo „DZIĘKUJĘ”, aż poczujesz, że naprawdę jesteś wdzięczna. Możesz czuć opór wobec powstałego uczucia, odpychać je, nie czuć się komfortowo w nowej sytuacji. Mimo wszystko, poczuj wdzięczność. Bądź wdzięczna za wszystko co Cię otacza, za dom, za rodzinę, za kota, psa, za kafelki w kuchni, za ciepłą herbatę – bądź wdzięczna dosłownie za wszystko. Podziękuj sobie, że jesteś, że żyjesz, że jesteś piękna i ukochaj siebie z całych sił. Ukochaj siebie bezgranicznie i taka, w pełni miłości, rozpocznij swój dzień. Na taką Ciebie świat właśnie czeka!

     Jeśli podobał Ci się ten artykuł zostaw swój komentarz na dole, będę Ci za to bardzo wdzięczna. Jeżeli masz jakieś pytania lub sugestie co do tematów które powinnam poruszyć w kolejnych artykułach, również pisz śmiało w komentarzu albo bezpośrednio na mój adres mailowy Monika@BeOPEN.com.pl.

 

Kalendarz "Mój Kobiecy Cykl"

Naucz Się Słyszeć Swój Wewnętrzny Głos, Aby w Zgodzie Ze Swoją Naturą Osiągać Pełnię Sukcesów w Życiu Zawodowym i Prywatnym.

Uzupełnij Dane Poniżej, Aby Zapisać Się Na Moją Listę Mailingową i Pobrać Kalendarz

Szanuję Twoją prywatność. Nigdy nie wyślę do Ciebie spamu.

Szanuję Twoją prywatność. Nigdy nie wyślę do Ciebie spamu.

6 thoughts on “Spokój ducha, czyli słów kilka o poczuciu wdzięczności

  1. Podstawą wdzięczności jest zauważenie dobra. Zewnętrzny świat, świat potężnej reklamy płynącej ze strony wielkich koncernów, mówi coś dokładnie odwrotnego. Za co masz być wdzięczna? Wszak nic nie masz: kafelki w kuchni już dawno wyszły z mody, herbata jest ekspresowa i niepodana w wykwintny sposób, a pies sąsiadów to rasowiec, zaś twój nie (jakby psie uczucia do człowieka zależały od ceny, jaka jest na niego wydana [mojego ktoś — jako szczeniaka — włożył do worka i przerzucił przez ogrodzenie]). Skuj zatem dobre kafelki w kuchni i kup fototapetę za szkłem, wyrzuć cały zapas herbaty w torebkach i nabądź jej w najdroższej herbaciarni, a kawę to już tylko pij w modnych sieciówkach, obciachowego kundla zaś oddaj do schroniska i kup sobie psa rasowego… Nie tędy droga. Chwila refleksji nad tym, jak cudowni jesteśmy i — de facto — jak wspaniale, hojnie (m.in. kafelkami, herbatą i psem) jesteśmy obdarowani, innymi słowy — chwila zauważenia dobra w nas i wokół nas, jest momentem, w którym może narodzić się wdzięczność. I trzeba jej pilnować, bo nic tak szybko nie wyparowuje za otrzymane dobro, jak wdzięczność właśnie. Przepraszam, że się tak rozpisałam.

    1. Droga Basiu!
      Dziękuję Ci za ten piękny, pełen prawdziwych emocji komentarz… i proszę nie przepraszaj za to, że dałaś możliwość Nam przeczytać Twoje słowa 🙂 Jestem Ci za to niezmiernie wdzięczna 🙂
      Mój pies, a raczej –moja „Pani piesek”– wpatruje się we mnie swoimi kundelkowymi oczkami i czeka na śniadanko… i za to czuję wdzięczność… że patrzy, że kocha, że po prostu jest.
      Wdzięczność uskrzydla, daje chwilę wytchnienia i zatrzymania się czasu. Pielęgnujmy ją w sobie i tak jak napisałaś „trzeba jej pilnować, bo nic tak szybko nie wyparowuje za otrzymane dobro, jak wdzięczność właśnie”.

      ♥♥♥

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.