Miesiączka – Oczyszczenie i pobudzenie naszego potencjału w pierwszej fazie Kobiecego Cyklu

      Słowo miesiączka dla wielu z Nas może kojarzyć się z czymś, o czym się nie mówi, a na pewno już nie z czymś, co jest dla nas dobre i korzystne. Ogromna większość z nas przed i w czasie menstruacji, może odczuwać ból i ogólne rozdrażnienie. Szybciej się męczymy, mniej się uśmiechamy i trudniej nam zapanować nad emocjami i apetytem „na wszystko”, choć są pewnie wśród Nas Kobiety których to nie dotyczy 🙂

       Czas menstruacji najczęściej chcemy jak najszybciej zakończyć i znów zacząć „normalnie” żyć. W większości, nie umiemy dostrzegać naszego Kobiecego Cyklu  jako daru dla Nas, po to by właśnie zacząć żyć w pełni. Miesiączka jest dla nas fizycznym zjawiskiem oczyszczenia naszego organizmu po to, by „na nowych” oczyszczonych fundamentach przyjąć Nowe Życie – dziecko. Obok fizycznego procesu oczyszczania ciała równolegle przebiega proces oczyszczania naszego „Ducha” z negatywnych emocji nagromadzonych podczas naszego życia. Nasza Istota wie, że żeby powołać Nowe Życie musimy się do tego przygotować kompleksowo – fizycznie i psychicznie. Więcej na ten temat pisałam w jednym z wpisów: Miesiączka, jako proces oczyszczana Ciała i Umysłu. Harmonia duszy i ciała jest nieodłącznym elementem towarzyszącym tworzeniu Nowego Życia.

      Kobiecy Cykl jest dla Nas niejako drogowskazem, w jaki sposób prawidłowo funkcjonować w naszym życiu. Bezsprzecznie cykl ten, w różnych fazach wpływa różnie na nasze uczucia i emocje, a przez to na podejmowane przez nas decyzje. Jest w tym pewna regularność, którą warto zauważyć i wyciągnąć z niej wnioski. Na pewno nie raz miałaś sytuacje, że w pewnych dniach wszystko szło Ci doskonale – w pracy i w relacjach z otoczeniem, oraz, że wszystko waliło Ci się na głowę i nie mogłaś dopiąć ani jednej sprawy do końca. Pewnie – choć mogę się mylić, nie powiązałaś tych zdarzeń z własnym Kobiecym Cyklem i tym co próbował Ci przekazać.

      Kobiecy Cykl cechuje pewna charakterystyka, którą warto zauważyć i spożytkować w swoim życiu. Dzięki temu łatwiej nam będzie planować i realizować zamierzone cele, oraz prawdziwie wypocząć w tedy, gdy tego potrzebujemy.

      We wcześniejszym wpisie: Czy cykl menstruacyjny to Twój największy sprzymierzeniec? Pisałam miedzy innymi, że postaram się w najbliższych wpisach, przybliżyć i opisać tematykę Kobiecego Cyklu i potencjału, jaki on ze sobą niesie. Tak więc, aby to zrealizować zaczęłam sporządzać notatki na temat mojego samopoczucia i ogólnej predyspozycji życiowej, zaczynając od 1 dnia miesiączki. Postaram się przekazać wynikające z nich pewne charakterystyczne cechy dla poszczególnych faz Kobiecego Cyklu. W tym wpisie zajmę się Fazą I., czyli fazą miesiączkową.

 

Faza I – Faza miesiączkowa

1-3 dzień mojego Kobiecego Cyklu – trwa miesiączka, czuję się lżej, mam wrażenie, że coś „puściło” w moim ciele i umyśle. Czuję się spokojniejsza, chociaż nadal zdarzają mi się niekontrolowane ataki złości i ogólnych „pretensji”. Potencjalne starcia z osobami wokół są dość impulsywne. Nadal jestem mniej aktywna fizycznie, szybciej się męczę i nie podejmuję się dużych zadań do wykonania. Jest to czas przeplatania się pozytywnych emocji wraz z pojawiającymi się negatywnymi. Mam również przeplatane „ochoty” na potrawy słone, smażone i słodkości z jedzeniem zdrowym, takim jak warzywa i owoce, gotowany ryż, warzywne zupy. Moje zakupy spożywcze zaczynają bazować na zdrowym żywieniu, jednak w koszyku zakupowym „przemycam” jeszcze czekoladowe cukierki.

3-4 dzień mojego Kobiecego Cyklu – wciąż trwa krwawienie, jednak już dużo mniej natężone. Czuje się pełna entuzjazmu i zapału. Jestem kreatywna, łatwiej podejmuje działania, które wcześniej mnie przytłaczały na samą myśl o ich zrobieniu. Dobrze planuję swoje działania i zabieram się do ich realizacji prawie natychmiast – bez przeciągania. Czuję się pogodnie i optymistycznie nastawiona do życia. Jest to dobry moment na zaplanowanie najbliższego czasu w sferze zawodowej i nie tylko. W tym czasie miewam ochotę na lekkie, zdrowe i warzywne jedzenie. Moje zakupy składają się wyłącznie ze zdrowych produktów.

4-7 dzień mojego Kobiecego Cyklu – przestaje krwawić. Optymizm i chęć działania wręcz rozpiera mnie od środka. Podejmuję się trudnych zadań i realizuję je do końca. Bardzo dobrze potrafię się zorganizować do pracy i innych działań. Satysfakcjonuje mnie to co robię i chcę robić tego więcej. Mam wrażenie, że tryskam energią. Z dużo większa ochotą zajmuję się domem  – sprzątam, układam, segreguję i gotuje lekkie potrawy na czas. Łatwiej jest mi wyrzucać lub oddać niepotrzebne mi przedmioty. Jestem dużo bardziej wytrzymała na wysiłek fizyczny i psychiczny. W tym czasie zaplanowałam sobie „pracujący weekend” a wyniki tej pracy są ponad przeciętne. Chcę wykorzystać potencjał swojego Kobiecego Cyklu właśnie teraz, gdy energia mnie rozpiera i widzę wszystko w jasnych kolorach. Śmiało sięgam po swoje marzenia, znajduje odpowiedzi na nurtujące pytania i posuwam wszystko na przód. W moim przypadku jest to najlepszy czas na podjęcie dużych działań biznesowych i nie tylko. Mój umysł jest świeży otwarty i w pełni równowagi. Moja dieta bogata jest w warzywa, ryże i inne lekkie produkty. Zakupy są minimalistyczne i szybkie, z łatwością przechodzę między półkami ze słodyczami i inną przetworzoną żywnością.”

      W moim przypadku pierwsza faza Kobiecego Cyklu jest najlepsza pod względem zawodowym. Staram się wykorzystać potencjał jaki we mnie się budzi w tym właśnie czasie. Zadania, których się podejmuję są zrobione dobrze i z właściwym rezultatem, odpoczynek nie stanowi priorytetu – choć staram się o nim pamiętać – by się nie przeładować obowiązkami. Wiem, że mój cykl popycha mnie do dalszych działań i mojego rozwoju – dzięki czemu staję się spełniona w tej sferze. Nie gromadzę w sobie negatywnych emocji z poczucia nie spełnienia się zawodowo.

      Każda z Nas posiada w sobie ogromny potencjał, który jest dodatkowo podsycany lub tłumiony przez Kobiecy Cykl. To od Nas zależy jak będziemy go spostrzegać – czy będziemy go demonizować i odpychać od siebie, czy zobaczymy go i zaakceptujemy takim jaki jest, by móc w pełni czerpać z jego potencjału.

      Kolejny wpis będzie między innymi kontynuacją moich dalszych spostrzeżeń, w następnej fazie Kobiecego Cyklu, który zachodzi we mnie każdego dnia. Badanie własnego cyklu jest dla mnie fantastycznym doświadczeniem, dlatego szczerze zachęcam Cię również do poznawania własnego Kobiecego Cyklu, po to byś, umiała lepiej zrozumieć swoje ciało i to co do Ciebie mówi.

      A czy Ty już potrafisz rozpoznać kiedy jesteś w najlepszej kondycji w swoim Kobiecym Cyklu? Jeśli chciałbyś podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami w tym temacie śmiało pisz w komentarzu, lub bezpośrednio do mnie na maila Monika@BeOPEN.com.pl

PODPASKI WIELORAZOWE
Naturalna Ścieżka Powrotu Do Kobiecego Zdrowia

Uzupełnij Dane Poniżej, Aby Zapisać Się Na Moją Listę Mailingową i Pobrać Poradnik

Szanuję Twoją prywatność. Nigdy nie wyślę do Ciebie spamu.

Szanuję Twoją prywatność. Nigdy nie wyślę do Ciebie spamu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.