Akceptując to, co przemija…

     Nietrudno już zauważyć, że lato leniwie dobieg końca… Jesienne podmuchy i rześkie poranki, coraz bardziej przypominają nam o nadchodzącej jesieni. Jesienny czas może kojarzyć się z przemijaniem, wyciszeniem i przygotowaniem do zakończenia pewnego naturalnego cyklu. W naturze wszystko ma swój porządek, wszystko dzieje się we właściwym czasie i we właściwym miejscu. Natura ufnie i pokornie przyjmuje swoją rzeczywistość, poddając się zmianom jakie zachodzą w każdej sekundzie jej trwania. I w tym tkwi najprawdziwsze piękno.

     Dla wielu z nas przemijanie może budzić obawę i niechęć, często możemy odczuwać opór przed zmianą i przed wygaszeniem. Jesień może symbolizować pewne osobiste przemijanie, co nie zawsze budzi w nas pozytywne emocje. Tkwiąc w negatywnym postrzeganiu własnego przemijania, tracimy poczucie bycia TERAZ, nie dostrzegając otaczającego nas piękna. Dzięki akceptacji własnego przemijania, możemy wciąż przeżywać piękne chwile i czerpać radość z każdej z nich.

     Właśnie teraz, na przełomie ciepłego lata z początkiem chłodnej jesieni, jest idealny czas na dostrzeżenie ostatnich letnich chwil. Ciepłe promienie słońca jeszcze przyjemnie grzeją, a kwitnące nawłocie złocą się na polach i łąkach. I choć niebo powoli już cichnie od ptasich świergotów, to wciąż zachwyca swym błękitem i białymi obłokami.

     Rześkie poranki z chłodnymi kroplami rosy na trawie, to dobry moment na chwilę z ciepłą herbatą przy promieniach wschodzącego słońca. Takie wspomnienia na długo pozostaną w Twoim sercu. Pozwól więc sobie ujrzeć świat w pozytywnych kolorach, bez cienia smutku i bezsilności o przemijanie.

     Czerp z tych momentów akceptując i ciesząc się z tych chwil, a poczujesz się naprawdę dobrze w tym miejscu, w którym właśnie jesteś. Nie bój się własnego przemijania, ciesz się zmianami, które zachodzą w Twoim życiu, ciesz się z każdej sekundy jego trwania. Jesień jest pięknym momentem na to, by w pokorze i wdzięczności odczuwać własne życie, skupiając się na tym co warte pozytywnej uwagi. Czerp więc własne – małe przyjemności z tego czasu.

     Niech ciepłe promienie letniego słońca ogrzewają Cię każdego dnia, niech chłodny powiew wiatru ostudzi rumieńce na twarzy, a chłodna rosa na trawie ożywi Twoje stopy. Ciesz się tym czasem i żyj pełnią swojego życia 🙂

     A Ty jak spostrzegasz to co dzieje się za oknem? Czy cieszysz się na nadejście jesieni i na to co ona niesie ze sobą? Jeśli chcesz możesz zostawić swój komentarz na dole tego wpisu, lub napisać do mnie na mój e-mail Monika@beopen.com.pl 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.